poniedziałek, 8 lipca 2013

III Runda STW Drift Challange


Jak było? Było baaaaardzo grubo! Pogoda dopisywała nam piękna. Była tak piękna, że aż męczyła :P
Za każdym razem będę powtarzać po tych imprezach, że jestem w szoku, ponieważ nie ma wielkiej przepaści (o ile w ogóle jakaś jest) między klasą challenge i masters! 

Gdybym miała określić te zawody jednym słowem, powiedziałabym, że były -> sympatyczne! Panował nam pełen luz i chill out. Co prawda nasz dzień trwał od 7 rano ( dla tych co nie zaspali trwał jakoś od 5/6), ale panowała fajna atmosfera.


Muszę pochwalić organizację również! Bardzo dobra ochrona, która wszystkiego pilnowała i żaden nieodpowiedni człowiek nie mógł wbić się do miejsca gdzie nie powinien przebywać. Co prawda przez to też ja nie mogłam się wbić... ale otarłam łzy po wyrzuceniu mnie z płyty i już mam się dobrze ;)



CO TU DUŻO MÓWIĆ, kolejna udana impreza! Co prawda znam wyniki, miejsca, aleeeee potrzymam to jeszcze w tajemnicy, aż STW opublikuje te informacje ;D


A teraz pozwolę już sobie uciec na długo oczekiwane wakacje!!!

JAK KTOŚ NIE WIDZIAŁ TO CHYBA MUSI ZOBACZYĆ TEN FILM Z WCZORAJ! 

ENJOY!!!