WITAM, WITAM, WITAM!
Nadszedł czas treningu i oczywiście musiałam się wpakować do
jakiegoś driftowozu pod pretekstem, że chcę się ogrzać. Oczywiście nie
wychodziłam już z niego do końca treningu ;) Trasa była bardzo fajna, dużo
zakrętów i nie mała prędkość. Oczywiście były małe utrudnienia jak np. lód który zamienił się w kałużę i
zawodnicy musieli je omijać.
Już po samym treningu było widać, że mimo, iż są to również
zawody dla początkujących nie będą się różniły od innych zawodów jak DMP Czy
SDC. Gdybym nie znała zawodników trudno by mi było odróżnić klasę master od klasy
challenge.
.
Po treningu zaczęła się klasycznie walka o podium. Klasa
challenge wystartowała pierwsza, następnie klasa master. Jak zawsze na zawodach
roiło się od komplikacji z autami, zamianami aut itp. Ale większość spraw
wypadła z powodzeniem.
Na podium stanęli :
W klasie challenge :
- Jakub Jakubowski
- Przemysław Wojciechowski
- Piotr Trojanek
- Rafał Kazana
W Klasie master :
- Mateusz Włodarczyk
- Krzysztof Terej
- Andrius Vasiliauska
- Wojciech Goździewicz
A na temat całej organizacji muszę powiedzieć, że w skali od
1 do 10 dałabym 10. Była to pierwsza taka impreza ( chociaż nie pierwsza impreza STW więc mają nie
małe doświadczenie), ale niczego nie zabrakło. Truck Bar był obecny, karetka ,
straż pożarna, ochrona również. Było
dwóch komentatorów, klasycznie już Piotr Grąbkowski a razem z nim Marcin Gołasiewicz,
który poradził sobie znakomicie. Sędziowie Bartek Stolarski i Marcin Wierzba to
zawodnicy, którzy tego dnia mieli trudne zadanie oceniać swoich kolegów, ale
oczywiście zrobili to z pełną profeską. :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz